czwartek, 26 listopada 2009

Przegląd prasy ..

W ostatnich Wysokich Obcasach jest wywiad z Agatą Buzek. Wszyscy wiemy, że Agatka jest wegetarianką angażującą się w pomoc zwierzętom, także ludziom. Zaskoczyło mnie zakończenie artykułu i jej słowa: Jest coś, co spędza mi sen z powiek. Zwierzęta. Same się o siebie nie upomną. Lubię ludzi, ale jak pomyślę, co robią zwierzętom, to przestaję. Nikt nie pyta, skąd pochodzi ten kotlet, z jakim to się wiąże cierpieniem. (...) Gdziekolwiek spojrzysz .. widzisz śmierć zwierząt. Mam takie momenty.

Jest też już nowe Vege (niestety znów cieńsze), E!Stilo, jubileuszowa Zadra, która ma już 10 lat. :)

Ostatni weekend spędziliśmy we Wrocławiu na Wegańskim Festiwalu. Fajne miasto, ciepli ludzie, impreza także bardzo udana. Trochę zdjęć jest tutaj:

http://pl.indymedia.org/pl/2009/11/48433.shtml
http://pl.indymedia.org/pl/2009/11/48444.shtml
http://pl.indymedia.org/pl/2009/11/48474.shtml

poniedziałek, 23 listopada 2009

29.11 Demonstracja antyfutrzarska w Gdańsku

Każdego roku na całym świecie miliony zwierząt zabijane są w jednym celu: by zaspokoić wymagania estetyczne, promowane przez liczne czasopisma branżowe. Chociaż społeczeństwo polskie staje się coraz bardziej świadome, popyt na futra naturalne paradoksalnie wciąż utrzymuje się (a raczej jest utrzymywany) na wysokim poziomie. Ciężko obronić jest tezę, iż w obecnych czasach, gdy istnieje szeroki wybór materiałów syntetycznych oraz pochodzenia roślinnego, futra wciąż są potrzebne. Na fali mody na ekologię rozpowszechnia się zatem opinię, jakoby futra naturalne były bardziej przyjazne środowisku, niż wytwory syntetyczne. Jednak najnowsze badania wykazują, iż jest wręcz odwrotnie: produkcja futer zagraża środowisku naturalnemu i ludziom. Wyrabianie i sprzedaż futer naturalnych są w dzisiejszym świecie nie do obronienia, zarówno ze względów etycznych, jak i ekologicznych (-> antyfutro.pl).

29.11 (niedziela) w Gdańsku odbędzie się demonstracja antyfutrzarska. Zapraszamy pod Galerię Bałtycką, godz. 13-15:00. Będziemy mieli transparenty i materiały informacyjne nt. futer naturalnych, zagra także zespół samby. Przyjdź i zaprotestuj przeciwko zabijaniu zwierząt dla futer! Ważne, aby było nas jak najwięcej, bądźmy tego dnia głosem zwierząt!

info: http://www.antyfutro.pl, http://www.empatia.pl

niedziela, 15 listopada 2009

Wegański Weekend we Wrocławiu. Więcej jedzenia, mniej cierpienia!


Info z:
http://vega-wroclaw.pl/?page_id=96

20-22 listopada 2009 wrocławscy weganie zapraszają mieszkańców miasta do zasmakowania w diecie wegańskiej oraz filozofii życia bez przemocy wobec zwierząt.

Bar wegetariański Vega, Kalaczakra Gallery&Coffee, Falanster oraz Centrum Reanimacji Kultury zamienią się na ten czas w sale wykładowe oraz miejsca kulinarnych potyczek.

Odbędą się wykłady na temat etyki, zdrowia, pokazy gotowania a także koncert i konkursy.

W piątek gościć nas będzie Kalaczkra. Posłuchamy opowieści o dalekich wyprawach i o tym jak weganie radzą sobie w podróży. Relacje z podróży wzbogacone zostanę pokazem slajdów. Będzie czas na wymianę poglądów. Wszyscy którzy zgłodnieją w trakcie żywiołowych dyskusji będą mogli posilić się wegańskim ciachem.

Usytuowany w sercu miasta Bar wegetariański Vega zamieni się w salę wykładową w sobotę. W planach dużo wykładów, między innymi wykład Pani Agnieszki Biernat terapeuty i dietetyka. Będzie on okazją do zapoznania się ze wszystkimi zasadami żywieniowymi, które powinny towarzyszyć weganom oraz błędami jakie zdarza im się popełniać w trakcie komponowania posiłków.

Posłuchamy wykładu duetu Avocado, który tworzą Daniel Jaroć i Joanna Krupicka. Jeszcze tego samego dnia przygotują dla nas smaczne wegańskie posiłki i zdradzą nam kilka kulinarnych sekretów. W ręce ochotników oddamy koszulki i farby. Każdy będzie mógł spróbować swoich sił w konkursie na najciekawszy wegański motyw.

Wieczorem przeniesiemy się do Centrum Reanimacji Kultury aby posłuchać muzyki, obejrzeć wystawę zdjęć i posłuchać opowieści o wegańskich afrodyzjakach.

Niedzielne poranne wykłady rozpoczną się w kawiarni Falanster. W planach między innymi wykład na temat zależności między prawami kobiet i prawami zwierząt, permakultury oraz pokaz filmu. Popołudniu przeniesiemy się raz jeszcze do baru Vega aby posłuchać wykładu na temat ewolucji prawa, etyki i moralności, ich powiązaniach z kwestią praw zwierząt oraz zapoznać się z działalnością lokalnych grup działających na rzecz praw zwierząt. Odwiedzą nas przedstawiciele Schroniska dla koni TARA, Straży dla zwierząt oraz Fundacji 2 i 4.

Będziemy tam :)

środa, 11 listopada 2009

Gdzie jest Słońce?

Nie cierpię listopada. Tego zimna, łysych drzew i nieba pełnego ciężkich chmur, na którym całymi tygodniami nie pokazuje się Słońce. Nie mogę niestety przespać tego i obudzić się wiosną, próbuję więc zaprzyjaźnić się z ta porą roku.

Ostatnio uczestniczyliśmy w bardzo fajny projekcie Marchewka - Reaktywacja, 2-dniowych warsztatach nt. zdrowego odżywiania + szybki kurs gotowania. Choć były to dla nas znajome treści, fajnie było się spotkać z ciekawymi ludźmi, razem pogotować i zjeść super zdrowe ekologiczne i makrobiotyczne jedzonko. Dziewczyny cały czas kontynują swój projekt w całej Polsce, w przyszłym roku także mają zamiar go powtórzyć, więc jeśli jesteście zainteresowani, zaglądajcie na ich stronę:

http://www.marchewka-reaktywacja.pl/

Jesienią na szczęście bardzo dużo się dzieje, więc nie mam też za bardzo czasu myśleć o tym przygnębiającym listopadzie .. ;)
Z Avocado mamy pełno pracy. Pozytywnie zaskakuje nas zainteresowanie wegańskim cateringiem. Codziennie coś przygotowujemy i to zwykle dla ludzi, którzy na codzień jedzą mięso, a na ich bankiecie, albo szkoleniach serwujemy w 100% roślinne jedzonko. Nie przeszkadza im to zupełnie, wręcz przeciwnie - bardzo podba i smakuje. :)

29 listopada organizujemy demonstrację antyfutrzarską, jeśli tylko nie jedziecie w tym czasie na zjazd animalistyczny do Krakowa, zapraszamy do Gdańska na demo!

A już jutro w Gdyni podczas kolejnego diy koncertu przy naszym stoisku będzie można wrzucić grosik do puszki na rzecz działań lokalnej grupy Vivy!, przede wszystkim na pomoc dla bezdomnych kotów. Zapraszamy także z puszką kociej karmy.

Każdy, kto pomoże zwierzakom, otrzyma słodką niespodziankę od Avocado i czasopismo Vege.

niedziela, 1 listopada 2009

wtorek, 27 października 2009

Po Wege Niedzieli ..

.. jestem cała naładowana pozytywną energią! :) Wspólnie z wspaniałymi ludźmi z Trójmiasta udało nam się zrobić naprawdę świetną imprezę! Przewinęło się ponad 200 osób (a może i 250, wyliczenia naszej koleżanki z szatni). Oczywiście były jakieś niedociągnięcia, klub zdecydowania za mały na taką imprezę, degustacja lodów długa (ale jaka smaczna!) przedłużyła resztę programu, szaleństwo podczas przerwy na poczęstunek (albo raczej mega wegan wyżerkę! :)), a zapominalski kolega wracał się do gadżety do kąciku dla dzieci, gdy maluchy już niecierpliwie czekały na swoje obiecane zabawki.
Ale ogólnie nieskromnie przyznam, że .. było super! Ta siódma Wegetariańska Niedziela okazała się zdecydowania szczęśliwą i chyba jedną z fajniejszych Niedziel, jak nie najfajniejszą. Podczas licytacji książek Joli i Mirka i naszych toreb, która trwała zaledwie 15-20 minut oraz zbiórki do puchy, w tak krótkim czasie udało nam się uzbierać 627 zł. Ludzie byli niesamowicie hojni, dziewczyny z PKDT bardzo się cieszyły, mi także z tej radości łezka się od razu w oku zakręciła, a i kociaki także na pewno ucieszą się z karmy i lekarstw zakupionym dzięki tym pieniążkom.

Część z przygotowanego na Wege Niedzielę jedzenia. Było tego na stole dużo więcej ..

Marzena i Giuseppe opowiadają o fenomenie swoich lodów i o tym, jak kilka miesięcy temu pod wpływem filmu 'Ziemianie' zostali weganami

Licytujemy książki Joli i Mirka oraz avocadowe torby na rzecz stoczniowych kotów


Zdjęcia z przygotowań i imprezy można zobaczyć tutaj:

http://picasaweb.google.com/joanna.krupicka/WegetarianskaNiedziela25102009KlubBlaszanyBebenek#

piątek, 23 października 2009

Bardzo przyjazna, mrucząca kocia dziewczynka szuka domku

Wśród kotków, które odwiedzamy pod PG była jedna, młodziutka bardzo rezolutna i przyjazna kicia. Wyjątkowo, jak na kotka z ulicy, okazała się zdrowa i trafiła do domu tymczasowego do Marty. Spójrzcie, jaka jest urocza .. Jak na Nią patrzę, rozpływam się normalnie. ;) Jest przesłodka i mimo tego, że urodziła się na ulicy, ciągle mruczy i wskakuje na kolana.

http://allegro.pl/item789592128_8_tygodniowa_koteczka_szuka_domu_gdansk_trojmias.html

Dziś udało nam się jeszcze złapać najbardziej chorego szarego kotka. Wcześniej miał jeszcze siłę uciekać. Teraz był tak słaby, że nawet nie miał siły jeść, bez problemu zabrałyśmy go w wiaderku (!) do domku w ogródku za naszym mieszkaniem. Wspaniały Pan weterynarz podał mu szaloną dawkę wszystkich możliwych witamin i lekarstw. Okazało się, że ma silne zapalenie płuc, koci katar i ogólnie insektów wszelakich pełno .. Jest tak słaby, że może tego nie przeżyć. Wkrótce pokażę Wam Jego zdjęcia. Chudziutki, chorutki szaraczek.